<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Euroslawizm'</title>
	<atom:link href="http://euroslawizm.wordpress.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://euroslawizm.wordpress.com</link>
	<description>Kultura, historia i współczesność narodów słowiańskich</description>
	<pubDate>Mon, 21 Jul 2008 00:37:29 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Slovio – szlachetny pomysł z niefortunnym efektem.', dodany przez popieracz slovio</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/01/12/slovio-%e2%80%93-szlachetny-pomysl-z-niefortunnym-efektem/#comment-47</link>
		<dc:creator>popieracz slovio</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jul 2008 23:06:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/2008/01/12/slovio-%e2%80%93-szlachetny-pomysl-z-niefortunnym-efektem/#comment-47</guid>
		<description>Wydaje mi się, że nie bardzo zrozumiałeś celu stworzenia języka Slovio... Slovio nie miał byc językiem, który miałby wyprzec narodowe języki Słowian! Slovio ma pełnic rolę języka pomocniczego, neutralnego. Jeżeli, jako turysta, pojedziesz np. do Chorwacji, czy Ukrainy, może się okazac, że mimo tego, że mieszkańcy tych krajów, jak i ty, są Słowianami, nie bardzo rozumieją się nawzajem, m.in. dlatego, że wyrazy inaczej się odmieniają, czy też ich ewolucja uległa innym wpływom i kierunkom, inny może byc również szyk zdania, dźwięki nieistniejące w innych językach. I tu jest właśnie główny cel języka Slovio! Rdzenie wyrazów oparte są na wyrazach słowiańskich najbardziej rozpowszechnionych i zrozumiałych, a gramatyka tego języka baaaaardzo uproszczona, by nie trzeba było uczyc się np. odmian wyrazów przez przypadki, czy innych czasów gramatycznych. Slovio nie miał byc językiem przeznaczonym do pisania wierszy, czy wyrażania najbardziej pokrętnych filozoficznych myśli (choc na pewno jest to możliwe), miał zaś ułatwic wzajemną komunikację między Słowianami. Czyli np. gdy chcesz zarezerwowac pokój w hotelu, czy kupic coś do jedzenia w sklepie. Żeby nie trzeba było przypominac sobie, nieżadko, skomplikowanych reguł gramatycznych, czy męczyc się z wypowiadaniem dżwięków nie istniejących w innnych językach (np. polskie "ś, ź", czeskie "h" i "ch"), tylko szybko skleic proste, ale poprawne gramatycznie i zrozumiałe zdanie.

Można byłoby zadac sobie pytanie, dlaczego nie użyc do tego celu języka Rosyjskiego, czy Angielskiego? Odpowiedz jest, wbrew pozorom, bardzo prosta. Język rosyjski, mimo tego, że bardzo rozpowszechniony, jest językiem narodowym Rosji, a tym samym nie jest więc językiem neutralnym i faworyzowałby Rosję. Mimo, że rdzenie wyrazów języka Slovio oparte są w większości o język rosyjski, słownik tego języka tworzony jest bardziej demokratycznie - poprostu jest on tworzony w oparciu o wyrazy najbardziej zrozumiałe wśród Słowian. Do słownika tego języka może również trafic zarówno słowo polskie, jak i słowackie, pod warunkiem, że będzie ono zrozumiałe dla większej liczby Słowian. A dlaczego nie angielski? Może to głupie, ale właśnie dlatego, że język angielski nie jest językiem słowiańskim. Ten język ma zupełnie inne spojrzenie na listwę czasową, a znaczenie większości wyrazów wcale nie jest takie zrozumiałe - wyrazy są po prostu zupełnie inne i próżno szukac w nich jakichkolwiek podobieństw. Może to się wydawac dziwne, ale prawda jest taka, że taki przeciętny słowianin ma poważne problemy z rozszyfrowaniem znaczenia angielskich zdań. Argumentem może byc również to, że Słowianie czują, że są wspólnotą i że bardzo wiele ich łączy. Ruchy pansłowiańskie nie są niczym nowym. A Esperanto? No właśnie. Ten język jest dośc popularny wśród Słowian (oczywiście w porównaniu z państwami zachodnimi) i tu również jest jedno "ale" - słownik tego języka jest tworzony głównie o wyrazy pochodzenia łacińskiego i germańskiego, a przecież Słowianie nie potrzebują uczyc się niezrozumiałych słów, skoro mogą użyc słów bardziej dla nich zrozumiałych.

Nie wiem, jak ty, ale ja popieram rozwój tego języka i zachęcam do jego nauki. Hm... jakiej nauki... po dwóch tygodniach można już nim w miarę swobodnie rozmawiac... bajka poprostu!

I jeszcze raz powtarzam: to nie ma byc język, który ma wyprzec nasze ukochane języki ojczyste, ale język drugorzędny - pomoc przy próbie dogadania się z innymi Słowianami, bo nasze języki coraz bardziej się od siebie różnią!

PS1: Co do praktyczności tego języka, to moim zdaniem, zupełnie przeciwnie - znajomośc tego języka jest bardzo praktyczna, zwłaszcza w dobie Internetu, i telewizji satelitarnej!

PS2: napisałeś, że język Slovio jest zdegenerowany. hm... mi się to kojarzy z tym, jakby był to język tworzony dla prostaków i imbecylów. Ten język nie jest zdegenerowany, ale celowo uproszczony, a to wielka różnica!

PS3: napisałeś: "co ciekawe w wydawałoby się dzikiej Angoli, gdzie moja znajoma się wychowała, mówi się poprawnym portugalskim". Poprawnym Portugalskim? Czy według ciebie każdy dialekt jest niepoprawnym językiem? Czy Górale, Ślązacy i Kaszubi według ciebie też mówią niepoprawną polszczyzną? Niepoprawnym językiem to mogą gadac dzieciaki i ludzie "słabiej wykształceni".
Zastanów się, trochę nad problemem powstawania dialektów i gwar! Według ciebie dialekt Brazylijski jest gorszy od Portugalskiego? Dlaczego, bo to ciekawe! IMHO, żaden język nie jest ani, gorszy, ani lepszy! Podobnie z dialektem amerykańskim... zauważ, że USA są państwem wielonarodowościowym i siłą rzeczy ich język musiał się uprościc, by biegle mógł opanowac go zarówno Japończyk (tylko dwa czasy gramatyczne, bardzo mała ilośc dźwięków), Chińczyk (język tonalny), jak i Czech, czy Francuz (no ich język to mnie rozwala po prostu - fajnie brzmi, ale wymóc ich słów nie dam rady). Gramatyka dialektu amerykańskiego została uproszczona (na pewno nie celowo - raczej drogą ewolucji), by nie trzeba było latami uczyc się chociażby takiej mało wyraźnej i niezbyt intuicyjnej różnicy między czasami Present Perfect a Past Simple (z tego, co wiem - to jest zmora większości Słowian uczących się Angielskiego). Ale czy to źle? Jaki według ciebie powinien byc język idealny, skoro według ciebie upraszczanie się języków to degeneracja? Pewnie powinien miec 50 czasów gramatycznych, 100 różnych dźwięków i każdy rozróżniany jeszcze 10-cioma tonami, a każdy wyraz powninien byc odmieniany przez 100 przypadków, do tego odstępstw od reguł gramatycznych byłoby znacznie więcej niż samych reguł. Wierzę, że dałbyś radę nauczyc się mówic tym językiem biegle, ale czy dałbyś radę nauczyc się mówic nim poprawnie?

PS4: Amerykanie, tuż po otrzymaniu niepodległości chcieli stworzyc/miec własny język.

PS5: "Po pierwsze, tworzenie języka w abstrakcyjny sposób to utopia." Język Slovio nie został stworzony w sposób abstrakcyjny, ale poprzez analizę języków już istniejących dokonaną przez językoznawców. Język tworzony w oparciu o języki istniejące nie może byc językiem abstrakcyjnym... ale to chyba logiczne... a co do utopii... stworzenie własnego języka wcale nie jest takie trudne i czasochłonne, jakby mogło się wydawac ;)

PS6: "Nam Słowianom slovio nie jest potrzebne, bo i tak jesteśmy się w stanie nauczyć mówić zachodnimi językami." W ogóle to próbowałeś się czegoś dowiedziec o Slovio i jego przeznaczeniu, czy tylko o nim usłyszałeś?

PS7: Czym jest ów tytułowy niefortunny efekt?

PS8: "Nie dziwi mnie to, bo zwłaszcza amerykański wariant angielskiego też jest dość prymitywny. My rozumieć będziemy Jankesów, a czy oni nas? Wątpliwe." Nie ukrywam, że popieram zjednoczenie Słowian (raczej duchowe i mentalne, bo zjednoczone państwo mogłoby zrobic więcej szkód niż pożytku), ale to co ty piszesz, to moim zdaniem, już jest ksenofobia.

PS9: "ale język, tak jak kultura, nie może być wymyślony odgórnie". Skoro nie może, to dlaczego ludzie takie rzeczy wymyślają? Czyli jednak może :) Technicznie nie ma przeszkód, tylko wyobraźnia i doświadczenie nas ogranicza ;)

PS10: "Ludziom można narzucić podatki, władzę, nawet religię nie mówiąc już o ideologii, ale język naprawdę bardzo trudno". Tu zapewne chodzi o Slovio... A kto nam ten język chce narzucic, co? Kosmici pewnie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje mi się, że nie bardzo zrozumiałeś celu stworzenia języka Slovio&#8230; Slovio nie miał byc językiem, który miałby wyprzec narodowe języki Słowian! Slovio ma pełnic rolę języka pomocniczego, neutralnego. Jeżeli, jako turysta, pojedziesz np. do Chorwacji, czy Ukrainy, może się okazac, że mimo tego, że mieszkańcy tych krajów, jak i ty, są Słowianami, nie bardzo rozumieją się nawzajem, m.in. dlatego, że wyrazy inaczej się odmieniają, czy też ich ewolucja uległa innym wpływom i kierunkom, inny może byc również szyk zdania, dźwięki nieistniejące w innych językach. I tu jest właśnie główny cel języka Slovio! Rdzenie wyrazów oparte są na wyrazach słowiańskich najbardziej rozpowszechnionych i zrozumiałych, a gramatyka tego języka baaaaardzo uproszczona, by nie trzeba było uczyc się np. odmian wyrazów przez przypadki, czy innych czasów gramatycznych. Slovio nie miał byc językiem przeznaczonym do pisania wierszy, czy wyrażania najbardziej pokrętnych filozoficznych myśli (choc na pewno jest to możliwe), miał zaś ułatwic wzajemną komunikację między Słowianami. Czyli np. gdy chcesz zarezerwowac pokój w hotelu, czy kupic coś do jedzenia w sklepie. Żeby nie trzeba było przypominac sobie, nieżadko, skomplikowanych reguł gramatycznych, czy męczyc się z wypowiadaniem dżwięków nie istniejących w innnych językach (np. polskie &#8220;ś, ź&#8221;, czeskie &#8220;h&#8221; i &#8220;ch&#8221;), tylko szybko skleic proste, ale poprawne gramatycznie i zrozumiałe zdanie.</p>
<p>Można byłoby zadac sobie pytanie, dlaczego nie użyc do tego celu języka Rosyjskiego, czy Angielskiego? Odpowiedz jest, wbrew pozorom, bardzo prosta. Język rosyjski, mimo tego, że bardzo rozpowszechniony, jest językiem narodowym Rosji, a tym samym nie jest więc językiem neutralnym i faworyzowałby Rosję. Mimo, że rdzenie wyrazów języka Slovio oparte są w większości o język rosyjski, słownik tego języka tworzony jest bardziej demokratycznie - poprostu jest on tworzony w oparciu o wyrazy najbardziej zrozumiałe wśród Słowian. Do słownika tego języka może również trafic zarówno słowo polskie, jak i słowackie, pod warunkiem, że będzie ono zrozumiałe dla większej liczby Słowian. A dlaczego nie angielski? Może to głupie, ale właśnie dlatego, że język angielski nie jest językiem słowiańskim. Ten język ma zupełnie inne spojrzenie na listwę czasową, a znaczenie większości wyrazów wcale nie jest takie zrozumiałe - wyrazy są po prostu zupełnie inne i próżno szukac w nich jakichkolwiek podobieństw. Może to się wydawac dziwne, ale prawda jest taka, że taki przeciętny słowianin ma poważne problemy z rozszyfrowaniem znaczenia angielskich zdań. Argumentem może byc również to, że Słowianie czują, że są wspólnotą i że bardzo wiele ich łączy. Ruchy pansłowiańskie nie są niczym nowym. A Esperanto? No właśnie. Ten język jest dośc popularny wśród Słowian (oczywiście w porównaniu z państwami zachodnimi) i tu również jest jedno &#8220;ale&#8221; - słownik tego języka jest tworzony głównie o wyrazy pochodzenia łacińskiego i germańskiego, a przecież Słowianie nie potrzebują uczyc się niezrozumiałych słów, skoro mogą użyc słów bardziej dla nich zrozumiałych.</p>
<p>Nie wiem, jak ty, ale ja popieram rozwój tego języka i zachęcam do jego nauki. Hm&#8230; jakiej nauki&#8230; po dwóch tygodniach można już nim w miarę swobodnie rozmawiac&#8230; bajka poprostu!</p>
<p>I jeszcze raz powtarzam: to nie ma byc język, który ma wyprzec nasze ukochane języki ojczyste, ale język drugorzędny - pomoc przy próbie dogadania się z innymi Słowianami, bo nasze języki coraz bardziej się od siebie różnią!</p>
<p>PS1: Co do praktyczności tego języka, to moim zdaniem, zupełnie przeciwnie - znajomośc tego języka jest bardzo praktyczna, zwłaszcza w dobie Internetu, i telewizji satelitarnej!</p>
<p>PS2: napisałeś, że język Slovio jest zdegenerowany. hm&#8230; mi się to kojarzy z tym, jakby był to język tworzony dla prostaków i imbecylów. Ten język nie jest zdegenerowany, ale celowo uproszczony, a to wielka różnica!</p>
<p>PS3: napisałeś: &#8220;co ciekawe w wydawałoby się dzikiej Angoli, gdzie moja znajoma się wychowała, mówi się poprawnym portugalskim&#8221;. Poprawnym Portugalskim? Czy według ciebie każdy dialekt jest niepoprawnym językiem? Czy Górale, Ślązacy i Kaszubi według ciebie też mówią niepoprawną polszczyzną? Niepoprawnym językiem to mogą gadac dzieciaki i ludzie &#8220;słabiej wykształceni&#8221;.<br />
Zastanów się, trochę nad problemem powstawania dialektów i gwar! Według ciebie dialekt Brazylijski jest gorszy od Portugalskiego? Dlaczego, bo to ciekawe! IMHO, żaden język nie jest ani, gorszy, ani lepszy! Podobnie z dialektem amerykańskim&#8230; zauważ, że USA są państwem wielonarodowościowym i siłą rzeczy ich język musiał się uprościc, by biegle mógł opanowac go zarówno Japończyk (tylko dwa czasy gramatyczne, bardzo mała ilośc dźwięków), Chińczyk (język tonalny), jak i Czech, czy Francuz (no ich język to mnie rozwala po prostu - fajnie brzmi, ale wymóc ich słów nie dam rady). Gramatyka dialektu amerykańskiego została uproszczona (na pewno nie celowo - raczej drogą ewolucji), by nie trzeba było latami uczyc się chociażby takiej mało wyraźnej i niezbyt intuicyjnej różnicy między czasami Present Perfect a Past Simple (z tego, co wiem - to jest zmora większości Słowian uczących się Angielskiego). Ale czy to źle? Jaki według ciebie powinien byc język idealny, skoro według ciebie upraszczanie się języków to degeneracja? Pewnie powinien miec 50 czasów gramatycznych, 100 różnych dźwięków i każdy rozróżniany jeszcze 10-cioma tonami, a każdy wyraz powninien byc odmieniany przez 100 przypadków, do tego odstępstw od reguł gramatycznych byłoby znacznie więcej niż samych reguł. Wierzę, że dałbyś radę nauczyc się mówic tym językiem biegle, ale czy dałbyś radę nauczyc się mówic nim poprawnie?</p>
<p>PS4: Amerykanie, tuż po otrzymaniu niepodległości chcieli stworzyc/miec własny język.</p>
<p>PS5: &#8220;Po pierwsze, tworzenie języka w abstrakcyjny sposób to utopia.&#8221; Język Slovio nie został stworzony w sposób abstrakcyjny, ale poprzez analizę języków już istniejących dokonaną przez językoznawców. Język tworzony w oparciu o języki istniejące nie może byc językiem abstrakcyjnym&#8230; ale to chyba logiczne&#8230; a co do utopii&#8230; stworzenie własnego języka wcale nie jest takie trudne i czasochłonne, jakby mogło się wydawac <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>PS6: &#8220;Nam Słowianom slovio nie jest potrzebne, bo i tak jesteśmy się w stanie nauczyć mówić zachodnimi językami.&#8221; W ogóle to próbowałeś się czegoś dowiedziec o Slovio i jego przeznaczeniu, czy tylko o nim usłyszałeś?</p>
<p>PS7: Czym jest ów tytułowy niefortunny efekt?</p>
<p>PS8: &#8220;Nie dziwi mnie to, bo zwłaszcza amerykański wariant angielskiego też jest dość prymitywny. My rozumieć będziemy Jankesów, a czy oni nas? Wątpliwe.&#8221; Nie ukrywam, że popieram zjednoczenie Słowian (raczej duchowe i mentalne, bo zjednoczone państwo mogłoby zrobic więcej szkód niż pożytku), ale to co ty piszesz, to moim zdaniem, już jest ksenofobia.</p>
<p>PS9: &#8220;ale język, tak jak kultura, nie może być wymyślony odgórnie&#8221;. Skoro nie może, to dlaczego ludzie takie rzeczy wymyślają? Czyli jednak może <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Technicznie nie ma przeszkód, tylko wyobraźnia i doświadczenie nas ogranicza <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>PS10: &#8220;Ludziom można narzucić podatki, władzę, nawet religię nie mówiąc już o ideologii, ale język naprawdę bardzo trudno&#8221;. Tu zapewne chodzi o Slovio&#8230; A kto nam ten język chce narzucic, co? Kosmici pewnie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu '14 lutego - Cyryla i Metodego', dodany przez rozum</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/14/14-lutego-cyryla-i-metodego/#comment-46</link>
		<dc:creator>rozum</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 May 2008 12:17:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=20#comment-46</guid>
		<description>Faktycznie są to 2 różne alfabety, użyłem skrótu myślowego, który mógł wprowadzać w błąd. Tyle że wczesna cyrylica była oparta w większym stopniu, a obecnie używa się uproszczonych form, tzw. grażdanki. Poza tym sama koncepcja transponowania znaków greckich dla języków Słowian jest koncepcją właśnie Cyryla.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Faktycznie są to 2 różne alfabety, użyłem skrótu myślowego, który mógł wprowadzać w błąd. Tyle że wczesna cyrylica była oparta w większym stopniu, a obecnie używa się uproszczonych form, tzw. grażdanki. Poza tym sama koncepcja transponowania znaków greckich dla języków Słowian jest koncepcją właśnie Cyryla.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu '14 lutego - Cyryla i Metodego', dodany przez południowiec</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/14/14-lutego-cyryla-i-metodego/#comment-45</link>
		<dc:creator>południowiec</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 May 2008 19:23:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=20#comment-45</guid>
		<description>"Tak powstała głagolica, później zwana od jego imienia cyrylicą"
Co za bzdura!
Przecież cyrylica to alfabet oparty głównie na piśmie greckim a zaledwie w małej części na głagolicy!!!
To że jest nazywana cyrylicą nie oznacza że została utworzona przez Cyrylego i Metodego tak samo Slobodan Miloszević niewiele miał wspólnego z wolnością i miłosierdziem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Tak powstała głagolica, później zwana od jego imienia cyrylicą&#8221;<br />
Co za bzdura!<br />
Przecież cyrylica to alfabet oparty głównie na piśmie greckim a zaledwie w małej części na głagolicy!!!<br />
To że jest nazywana cyrylicą nie oznacza że została utworzona przez Cyrylego i Metodego tak samo Slobodan Miloszević niewiele miał wspólnego z wolnością i miłosierdziem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Sojusz słowiański!', dodany przez Arkadiusz Łygas</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/04/01/sojusz-slowianski/#comment-44</link>
		<dc:creator>Arkadiusz Łygas</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 May 2008 16:03:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=30#comment-44</guid>
		<description>Jestem za!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem za!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Czego należy wstydzić się za granicą?', dodany przez rozum</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2007/11/24/czego-nalezy-wstydzic-sie-za-granica/#comment-43</link>
		<dc:creator>rozum</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 13:44:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/2007/11/24/czego-nalezy-wstydzic-sie-za-granica/#comment-43</guid>
		<description>próba</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>próba</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu '&#8216;Case of freedom&#8217; albo &#8216;Denkenfreie Zone&#8217;', dodany przez rozum</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/01/case-of-freedom-albo-denkenfreie-zone/#comment-39</link>
		<dc:creator>rozum</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Mar 2008 21:38:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=17#comment-39</guid>
		<description>Prawo do zdrowia to totalny absurd. Prawo to musi być coś do wyegzekwowania na drodze prawnej, przynajmniej tak to klasyczna oświeceniowa (ale i pozytywistyczna) doktryna rozumie. Czyli prawo do własności polega na tym, że mogą pozwać kogoś kto mi wchodzi na działkę. Prawo do ochrony danych osobowych polega na tym, że jak ktoś posługuje się moimi danymi bez mojej zgody, to mogę od niego skutecznie dostać odszkodowanie, mogę żądać zaniechania naruszeń itd.
Kogo mam niby pozwać jeśli zachoruję? I o co?

Czym innym jest znowu zadanie pańśtwa polegające na ochronie (!) życia i zdrowia. Nie ma tu, co charakterystyczne, żadnego roszczenia. Oczywiście w głupich konstytucjach jest to głupio napisane, u nas nie.

W każdym razie, to tak na boku. Nie chodzi o same zakazy palenia, ale o to, by nie robić ludziom wody z mózgu, że zakaz to odmiana wolności.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prawo do zdrowia to totalny absurd. Prawo to musi być coś do wyegzekwowania na drodze prawnej, przynajmniej tak to klasyczna oświeceniowa (ale i pozytywistyczna) doktryna rozumie. Czyli prawo do własności polega na tym, że mogą pozwać kogoś kto mi wchodzi na działkę. Prawo do ochrony danych osobowych polega na tym, że jak ktoś posługuje się moimi danymi bez mojej zgody, to mogę od niego skutecznie dostać odszkodowanie, mogę żądać zaniechania naruszeń itd.<br />
Kogo mam niby pozwać jeśli zachoruję? I o co?</p>
<p>Czym innym jest znowu zadanie pańśtwa polegające na ochronie (!) życia i zdrowia. Nie ma tu, co charakterystyczne, żadnego roszczenia. Oczywiście w głupich konstytucjach jest to głupio napisane, u nas nie.</p>
<p>W każdym razie, to tak na boku. Nie chodzi o same zakazy palenia, ale o to, by nie robić ludziom wody z mózgu, że zakaz to odmiana wolności.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu '&#8216;Case of freedom&#8217; albo &#8216;Denkenfreie Zone&#8217;', dodany przez postmoderno</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/01/case-of-freedom-albo-denkenfreie-zone/#comment-33</link>
		<dc:creator>postmoderno</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Feb 2008 11:11:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=17#comment-33</guid>
		<description>nie do końca się z Tobą zgodzę. Liberalizm zawędrował długą drogę od XVII i XVIII, a nawet XIX wieku. Sprawa wolności zresztą wędruje nieco innym torem niż historia liberalizmu. (Locke nie był liberałem wg. klasycznej teorii, w jego teoriach brakuje melioryzmu). A w tej sprawie chodzi o coś innego. Dzisiejsza doktryna praw człowieka określa inaczej pewne sprawy, dziś znów mamy doczynienia z prawami do. I tak właśnie istnieje prawo do zdrowia. W krajach zachodnich właśnie i usa najczęściej występuje zakaz palenia ze względu na obecność ludzi pracujących, którzy powinni mieć zagwarantowane odpowiednie warunki pracy, wolne od zagrożeń dla zdrowia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie do końca się z Tobą zgodzę. Liberalizm zawędrował długą drogę od XVII i XVIII, a nawet XIX wieku. Sprawa wolności zresztą wędruje nieco innym torem niż historia liberalizmu. (Locke nie był liberałem wg. klasycznej teorii, w jego teoriach brakuje melioryzmu). A w tej sprawie chodzi o coś innego. Dzisiejsza doktryna praw człowieka określa inaczej pewne sprawy, dziś znów mamy doczynienia z prawami do. I tak właśnie istnieje prawo do zdrowia. W krajach zachodnich właśnie i usa najczęściej występuje zakaz palenia ze względu na obecność ludzi pracujących, którzy powinni mieć zagwarantowane odpowiednie warunki pracy, wolne od zagrożeń dla zdrowia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Dlaczego Serbia utraciła Kosowo? Kilka mitów do rozwiania&#8230;', dodany przez rozum</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/25/dlaczego-serbia-utracila-kosowo-kilka-mitow-do-rozwiania/#comment-31</link>
		<dc:creator>rozum</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Feb 2008 20:25:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=24#comment-31</guid>
		<description>O przyczynach uznania i o tym, że niekoniecznie jest to czysto egoistyczna obawa przed własnymi mniejszościami, tylko w przypadku hiszpańskim jest to jedyna (!) przyczyna. Natomiast nie jest to wcale tak, że "sprzeciwimy się" większym krajom, bo te od nas niczego nie żądają. I nie chodzi tu o żadne "zaznaczenie samodzielności", tylko o decyzję słuszną.
Naturalnie kwestionowanie tzw. powojennego porządku granic jak najbardziej sprzeciwia się interesowi Polski, ale to są kwestie dość oczywiste - choć być może "czysto legalistyczne". Tyle że w naszym (polskim, europejskim i powszechnym) interesie leży przestrzeganie prawa.

Co do samostanowienia - przypominam, że jest to samostanowienie narodów, a nie dowolnie skonstruowanych wspólnot. Założenie, że "wspólnota" na danym obszarze ma prawo ten obszar odłączyć od państwa, w którym się znajduje ma absurdalne konsekwencje. Dość łatwo - na przykładzie Kosowa właśnie - to pokazać. Zakładamy, że "wspólnota mieszkańców Kosowa" ma prawo się odłączyć od Serbii, bo na tym obszarze stanowi większość. Natomiast w rejonie Mitrowicy większość stanowią Serbowie, oni też więc konsekwentnie mają się prawo odłączyć - teraz od Kosowa. Potem okazuje się, że obszar jakiejś wsi obok Mitrowicy zamieszkują Albańczycy albo jeszcze lepiej Cyganie. Teraz oni "jednostronnie odłączają się" od Mitrowicy. Naturalnie w części tej wsi może być osada, gdzie większość z powrotem stanowią Serbowie.
Kluczowe jest bowiem przyjęcie podmiotu, który decyduje. W zasadzie samostanowienia narodu, zasadą tą jest naród, a nie abstrakcyjna wspólnota mieszkańców dowolnie dobranego obszaru.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O przyczynach uznania i o tym, że niekoniecznie jest to czysto egoistyczna obawa przed własnymi mniejszościami, tylko w przypadku hiszpańskim jest to jedyna (!) przyczyna. Natomiast nie jest to wcale tak, że &#8220;sprzeciwimy się&#8221; większym krajom, bo te od nas niczego nie żądają. I nie chodzi tu o żadne &#8220;zaznaczenie samodzielności&#8221;, tylko o decyzję słuszną.<br />
Naturalnie kwestionowanie tzw. powojennego porządku granic jak najbardziej sprzeciwia się interesowi Polski, ale to są kwestie dość oczywiste - choć być może &#8220;czysto legalistyczne&#8221;. Tyle że w naszym (polskim, europejskim i powszechnym) interesie leży przestrzeganie prawa.</p>
<p>Co do samostanowienia - przypominam, że jest to samostanowienie narodów, a nie dowolnie skonstruowanych wspólnot. Założenie, że &#8220;wspólnota&#8221; na danym obszarze ma prawo ten obszar odłączyć od państwa, w którym się znajduje ma absurdalne konsekwencje. Dość łatwo - na przykładzie Kosowa właśnie - to pokazać. Zakładamy, że &#8220;wspólnota mieszkańców Kosowa&#8221; ma prawo się odłączyć od Serbii, bo na tym obszarze stanowi większość. Natomiast w rejonie Mitrowicy większość stanowią Serbowie, oni też więc konsekwentnie mają się prawo odłączyć - teraz od Kosowa. Potem okazuje się, że obszar jakiejś wsi obok Mitrowicy zamieszkują Albańczycy albo jeszcze lepiej Cyganie. Teraz oni &#8220;jednostronnie odłączają się&#8221; od Mitrowicy. Naturalnie w części tej wsi może być osada, gdzie większość z powrotem stanowią Serbowie.<br />
Kluczowe jest bowiem przyjęcie podmiotu, który decyduje. W zasadzie samostanowienia narodu, zasadą tą jest naród, a nie abstrakcyjna wspólnota mieszkańców dowolnie dobranego obszaru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 'Dlaczego Serbia utraciła Kosowo? Kilka mitów do rozwiania&#8230;', dodany przez vertok</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/25/dlaczego-serbia-utracila-kosowo-kilka-mitow-do-rozwiania/#comment-30</link>
		<dc:creator>vertok</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Feb 2008 20:21:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=24#comment-30</guid>
		<description>rozum&#62;To oczywiście element szerszej polityki “podobania się w Europie”. Polityki, która pozbawia nas samodzielnego kształtowania swoich interesów nie dając nic w zamian. Poza tym oczywiście, Hiszpania, Rumunia, Bułgaria, Słowacja, Cypr i Grecja też są w UE i jakoś się tym nie przejmują.

Wszystkie wymienione kraje mają własne "Kosowa" [Cypr [a więc i Grecja], Hiszpania, Rumunia via Mołdawia[Naddiniestrze], a Słowacja ma znaczną i bojową mniejszość węgierską. Kraje te mają więc, choćby pośrednio, interes w tym, żeby nie uznawać jednostronnych deklaracji niepodległości. 
U nas ten argument odpada bo nie mamy [poza paroma śląskimi komediantami] mniejszości o charakterze separatystycznym.
W istocie dla Polski poza argumentami czysto legalistycznymi i sentymentalnymi [bo Serbowie to Słowianie]  nie ma żadnych argumentów przeciwko uznaniu. A argument  za: "wszyscy to robią więc i my musimy" jest o tyle uzasadniony, że nie ma sensu przeciwstawiać się najsilniejszym krajom tylko po to żeby "zaznaczyć samodzielność".  Do "zaznaczania" jest/będzie wiele innych, uzasadnionych, okazji.

rozum&#62;kierując się więc zasadą samostanowienia powinni zostać przyłączeni do Albanii

Samostanowienie nie polega na tym, że "wy jesteście Albance to Was tam przyłączymy". Samostanowienie jak wskazuje nazwa jest czymś co dana wspólnota robi sama- tu wspólnota kosowskich Albańczyków- jeśli zdecydowali się na niepodległość to mają niepodległość [przynajmniej teoretyczną].
Zresztą istnieją co najmniej dwa powody dla których połączenie z Albanią byłoby niemożliwe. Jeden to ten o którym mówisz [niechęć samej Albanii], a drugi to niechęć Unii. Wchłonięcie przez Albanię oznaczałoby że Unia utraci [znacznie ograniczy] w tej nadzorowanej prowincji swoje wpływy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>rozum&gt;To oczywiście element szerszej polityki “podobania się w Europie”. Polityki, która pozbawia nas samodzielnego kształtowania swoich interesów nie dając nic w zamian. Poza tym oczywiście, Hiszpania, Rumunia, Bułgaria, Słowacja, Cypr i Grecja też są w UE i jakoś się tym nie przejmują.</p>
<p>Wszystkie wymienione kraje mają własne &#8220;Kosowa&#8221; [Cypr [a więc i Grecja], Hiszpania, Rumunia via Mołdawia[Naddiniestrze], a Słowacja ma znaczną i bojową mniejszość węgierską. Kraje te mają więc, choćby pośrednio, interes w tym, żeby nie uznawać jednostronnych deklaracji niepodległości.<br />
U nas ten argument odpada bo nie mamy [poza paroma śląskimi komediantami] mniejszości o charakterze separatystycznym.<br />
W istocie dla Polski poza argumentami czysto legalistycznymi i sentymentalnymi [bo Serbowie to Słowianie]  nie ma żadnych argumentów przeciwko uznaniu. A argument  za: &#8220;wszyscy to robią więc i my musimy&#8221; jest o tyle uzasadniony, że nie ma sensu przeciwstawiać się najsilniejszym krajom tylko po to żeby &#8220;zaznaczyć samodzielność&#8221;.  Do &#8220;zaznaczania&#8221; jest/będzie wiele innych, uzasadnionych, okazji.</p>
<p>rozum&gt;kierując się więc zasadą samostanowienia powinni zostać przyłączeni do Albanii</p>
<p>Samostanowienie nie polega na tym, że &#8220;wy jesteście Albance to Was tam przyłączymy&#8221;. Samostanowienie jak wskazuje nazwa jest czymś co dana wspólnota robi sama- tu wspólnota kosowskich Albańczyków- jeśli zdecydowali się na niepodległość to mają niepodległość [przynajmniej teoretyczną].<br />
Zresztą istnieją co najmniej dwa powody dla których połączenie z Albanią byłoby niemożliwe. Jeden to ten o którym mówisz [niechęć samej Albanii], a drugi to niechęć Unii. Wchłonięcie przez Albanię oznaczałoby że Unia utraci [znacznie ograniczy] w tej nadzorowanej prowincji swoje wpływy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu '14 lutego - Cyryla i Metodego', dodany przez rozum</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/14/14-lutego-cyryla-i-metodego/#comment-24</link>
		<dc:creator>rozum</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Feb 2008 19:36:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=20#comment-24</guid>
		<description>Dawniej zwana "chorobą świętego Walentego". Św. Walenty był lekarzem i prawdopodobnie się takimi przypadłościami zajmował. Natomiast tradycyjne źródła katolickie http://www.newadvent.org/cathen/15254a.htm (1912) podają, że tradycja "dnia zakochanych" to pełne średniowiecze czyli ok. tysiąc lat po samym świętym. Dzisiejsze http://ekai.pl/serwis/?MID=10874 jak widać hołdują legendom o rozdawanych kwiatach z ogrodu, udzielanych małżeństwach itd.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dawniej zwana &#8220;chorobą świętego Walentego&#8221;. Św. Walenty był lekarzem i prawdopodobnie się takimi przypadłościami zajmował. Natomiast tradycyjne źródła katolickie <a href="http://www.newadvent.org/cathen/15254a.htm" rel="nofollow">http://www.newadvent.org/cathen/15254a.htm</a> (1912) podają, że tradycja &#8220;dnia zakochanych&#8221; to pełne średniowiecze czyli ok. tysiąc lat po samym świętym. Dzisiejsze <a href="http://ekai.pl/serwis/?MID=10874" rel="nofollow">http://ekai.pl/serwis/?MID=10874</a> jak widać hołdują legendom o rozdawanych kwiatach z ogrodu, udzielanych małżeństwach itd.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
