Słowenia w rękach postkomunistów

By rozum

Prawie rok temu pisałem o nowym prezydencie Słowenii. Nie były to oczywiście uwagi pochlebne, choć przyznać trzeba, że zgodnie z moimi skromnymi nadziejami – obyło się bez wyskoków właściwych poprzedniemu.

Ostatnio jednak – już ponad dwa tygodnie temu – odbyły się w Słowenii kolejne wybory, tym razem parlamentarne. Wynik był zbliżony do wyborów prezydenckich – mianowicie klęskę odniosła rządząca centroprawica, a niebywały sukces postkomuniści. Bardzo to niepokojące, bo przejęli oni praktycznie całą władzę w tym małym kraju.

Słowenia jest najbogatszym krajem spośród państw postkomunistycznych oraz spośród tzw. Nowej Europy – czyli krajów, które przystąpiły do UE i WE już w XXI wieku. Z czego wzięło się bogactwo? Trudno to jednoznacznie i prosto wytłumaczyć. W europejskiej literaturze określa się czasem Słowenię mianem „pilnego ucznia Unii”. Ale to niczego nie wyjaśnia, implementacja unijnego prawa i unijnych reguł gospodarczych następowała też w innych krajach środkowej Europy, nawet tak sceptycznie wobec UE nastawionych jak Czechy czy Serbia. Może chodzi o mentalność? Owszem, Słoweńcy należą do ludzi „otwartych na świat” – ale to raczej różni ich od wielu mieszkańców zachodniej Europy, choćby sąsiednich Austriaków. Od mieszkańców zlaicyzowanych krajów zachodniej UE dzieli ich także dość powszechny katolicyzm. Nigdy nie było też – i pewnie długo jeszcze nie będzie – „świetnych na wszystko” liberalnych wynalazków typu podatek liniowy czy jednomandatowe okręgi wyborcze.

Często zwraca się uwagę na dotychczasowe rządy, ich umiarkowanie i rozsądek. To oczywiście prawda. Rzadko jednak zwraca się uwagę na nieobecność w dotychczasowych rządach partii jawnie postkomunistycznych. Nawet jeśli politycy „z przeszłością”, to nie na czele rządów, dominującą po lewej stronie sceny politycznej (a długo także w ogóle w Słowenii), była partia lewicowo-liberalna, ale z demokratyczną genezą, jeśli przypominająca coś w Polsce, to raczej UW niż SLD. Teraz będzie inaczej – zarówno Danilo Türk, prezydent, jak i Borut Pahor, premier-elekt, to politycy postkomunistyczni. Również skład parlamentu nie pozostawia wątpliwości. Największa jest partia socjalistyczna, druga w kolejności centroprawica, niemiłą niespodzianką jest trzecie miejsce nowo powstałej partii Zares (secesjonistów z Liberalnej Demokracji Słowenii). Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że to kolejna partia liberalna, wszelkie wątpliwości rozwiewa chyba fakt udzielenia jej poparcia przez Slawoja Żiżka, który innym razem deklaruje się otwarcie jako „marksista” i „komunista”. Dotychczas współrządząca partia katolicka nie znalazła się w parlamencie. Cieszyć może chyba jedynie kiepski wynik titoisty Zmago Plemencicia.

Doświadczenia rządów postkomunistycznych w innych krajach nie napawają optymizmem. Leszek Miller, choć miał kilka sukcesów międzynarodowych, uczynił Polskę folwarkiem aferzystów. Premier Węgier wpędził swój kraj w recesję, a bułgarski omal nie doprowadził do cofnięcia krajowi unijnych funduszy. Najbiedniejszym krajem UE pozostaje Rumunia – gdzie po efektownej egzekucji Ceauşescu, postkomuniści rządzili najdłużej. Teraz to samo będą przerabiać Słoweńcy.

Wybory odbyły się też w sąsiedniej Austrii. Co nie dziwi, sukces osiągnęli tzw. nacjonaliści, czym Europa oczywiście jest jak zawsze „zszokowana”. Tym się jednak tu nie zajmuję, jest tylko jeden ciekawy wątek „słowiański”. FPOe, główna partia „nacjonalistów” uzyskała bardzo dobry wynik wśród „nowych Austriaków”, czyli głównie naturalizowanych Słowian. Dlaczego? Np. dlatego, że Heinz-Christian Strache, lider tej partii oficjalnie potępił powstanie niepodległego Kosowa, spotkał się także z jednym z serbskich biskupów, by wyrazić poparcie dla tego opuszczonego przez innych kraju. Oczywiście takich tematów oburzone europejskie media raczej nie podejmują, nie pasowałyby do starannie kształtowanego obrazu oszołoma-ksenofoba-faszysty. Choć oczywiście z niektórymi punktami programu FPOe trudno się zgodzić, a partia ta raczej nie wejdzie do austriackiego rządu, wyniki takie cieszą, pokazując przeciwskuteczność nieuzasadnionego straszenia „oszołomami”. To daje cień nadziei, że kiedyś i w krajach postkomunistycznych narody przestaną się przejmować tym, „co powiedzą zagranicą”.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 8 do “Słowenia w rękach postkomunistów”

  1. szopen mówi:

    w rekach “posTkomunistow” :)

    pozdrawiam

  2. Jani Novak mówi:

    O, to własnie fajne ze napisaliscie artykuł o mojej ojczyznie! Dziekuje bardzo!!! No,tutaj musie na poczatku powiedzieć ze to było bardzo zle za Słowenie ze w Austrii wygrali nacionalisci, ale potem sie stało to ze umarł Joerg Heider w wypadku samochodowym w Słowenii znacznie bardziej słynny niz w Polsce, poniewaz prowadził austriacka polityke w czesciu Austrii na pograniczu ze Słowenia gdzie istnieje słowenska mniejszosc narodowa i ma trudnosci z dwujezycznymi napisami …

    Druga rzecz ktora chciałbym wymienić jest to ze mowiliscie o tym ze Słowenia to najbogatsze panstwo “Nowej Europy”. Mozna ze prawda, bo jest znacznie mniejsza niz Polska i tez komunizm w Polsce był gorszy niz w Jugosławii.

    Trzecia i najwazniejsza rzecz: postkomunisci w Słowenii wygrały te ostatne wybory parlamentarne. bo maja w swoich rekach wiekszosc słowenskich mediow, od tego wszystkie trzy dzienniki(Delo, Večer oraz Dnevnik). Ja nie głosowałem dla zadnej z tych partii, ale tak sie stało … To dla mnie nie jest najwazniejsza trudnosc, cos innego jest dla mnie wažniejsze i to jest własnie to ze jest wewnetrzna polityka w Słowenii jeszcze wazniejsza od interesow narodowych. Ja mysle ze najwieks wrog Słowenii Włochy ktory tylko czekaja na dobra chwile zeby mogli napasc Słowenie oraz Chorwacje i Unia europejska to tylko piasek do oczy jak ja to nazywam!!!

    Chodzi o to ze włoski postfaszysci oraz włoska prawica pod kierownictwem Silvia Berlusconia nie chce rzyznać i przepraszać Słowenie oraz Chorwacje za faszystyczna agresje w czasie 2. wojny swiatowej i mowia tylko o tym co chorwacki oraz słowenski partyzanci zrobili dla Włochow w Dalmacii oraz Istrii! Nie chca sie przyznać do tegze ten ruch partyzancki powstał własnie z powodu włoskiej okupacji Jugosławii oraz wszystkich obozow koncentracyjnych jak na przykład Gonars, ktorego rocznice zwolnienia obchodzilismy wkrotce! Wie Panstwo co Włosi zrobili z tym obozem po 2. wojny swiatowej? Zrujnowali go! Jeszcze teraz duzo mieszkancow miasteczka Gonars mie wie co sie tam stało w 2. wojny swiatowej! Trudnosc jest tez w tym ze Chorwacja oraz Słowenia maja teraz jeszcze trudnosci miedzy soba z powodu granicy oraz nuklearjen elektrownii i innych rzeczy.

    I wie Panstwo co: Włoski nacionalisci jeszcze teraz uwazaja Słowencow oraz Chorwatow za barbarow, podobnie jak nazisci w 2. wojny swiatowej Polakow!

  3. rozum mówi:

    Bardzo się cieszę z komentarza, naprawdę, to wspaniałe, że moje wpisy są czytane także przez Słoweńców.
    Postaram się wkrótce napisać o nastrojach antysłowiańskich w sąsiednich krajach zachodniej Europy.
    Chyba podobne problemy jak Słoweńcy z Włochami, my mamy z Niemcami. Np. p. Erika Steinbach, deputowana rządzącej CDU co jakiś czas ogłasza jak to Niemcy “ucierpieli” w czasie II wojny, oczywiście od Polaków. To, że jej ojciec zanim został “wypędzony” przyjechał tu w latach 40. z głębi Niemiec jako zwykły okupant, tego już nie dodaje. O neonazistach w niektórych samorządach to już w ogóle nie mówię…

    Natomiast w Polsce stosunek do Haidera i nacjonalistów austriackich jest specyficzny. Z jednej strony oczywiście nikomu retoryka neonazistowska się nie podoba, z drugiej strony Polacy jednak nigdy nie byli bezpośrednim przedmiotem ataków Haidera, nie mamy też takiej mniejszości jak Słoweńcy w Karyntii, więc nas to bezpośrednio nie dotyka. Ale Haider był rozpoznawalny. Dla nas natomiast istotny jest eurosceptycyzm Austrii, chociaż dla Słowenii akurat dalsze zacieśnianie integracji (czy też system liczenia głosów w traktacie lizbońskim) może być bardziej korzystne niż dla nasa.

  4. Jani Novak mówi:

    Tak, własnie, niech prosze Pan napisze artykuł o trudnosciach narodow słowianskich z innymi narodami na pograniczach.

    Inaczej ja mysle ze trzeba jak najbardziej rozpowszechnić ten forum “Euroslawizm” własciwie w innych słowianskich krajach. Wiem tez za trudnosci Polski z Rosja ale mysle ze te stosunki miedzy tyma dwoma panstwami musza sie ocieplić, bo Rosja to w koncu najwieksze panstwo na swiecie i jeszcze słowianskie.

    Bardzo mnie tez interesuja coraz lepsze kontakty miedzy Słowenia oraz Bułgaria. Wkrotce została opublikowana pierwsza czesc Antologii bułgarskiej literatury w jezyku słowenskim i tez ja przetłumaczyłem czesc! Szkoda ze jeszcze nie ma słownika bułgarsko-słowenskiego! Ale na szczescie wkrotce w Sofii otworza słowenistyke na uniwersytecie …
    Stosunki miedzy Polska oraz Słowenia sa mysle ze znacznie lepsze i cieplejsze: mamy słowniki, mamy studia polonistyki i tak dalej, ale trzeba jeszcze pogłebszyć te stosunki …

    Inaczej: o trudnosciach narodow słowianskich trzeba tylko pisać i pisać i jeszcze raz pisać na forumach, na blogach, tez za granica, na angielckish, amerykanskich, niemieckich, polskich, słowenskich, francuskich, australijskich oraz innych forumach i blogach, bo neonacionalistycznym przeciwsłowianskim grupam oraz partiam politycznym to bardzo zaszkodzi!

    Mysle ze tez trzeba zainteresować polskich fachowcow historycznych z tym Euroslawizmem …

  5. Jani Novak mówi:

    No i jeszcze to: “Facebook” jest bardzo korzystne narzendzie! Ja go juz uzywam!

  6. Jani Novak mówi:

    Tutaj msz jeszcze ciekawy adres internetowy:

    http://www.fsk.si/?id=301

  7. West, John West mówi:

    Ciekawy tekst nt. postkomunizmu w Słowenii i jego “podobnej” walce, jak w Polsce z NIE-postkomunistami. Zastanawiające!

    http://www.abcnet.com.pl/tak-samo-inaczej

  8. rozum mówi:

    No ale jednak w Polsce jest o tyle lepiej, że wszystkie Kwaśniewskie i Millery są na razie podstawione w odstawkę. Nawet SLD musi przybierać maskę Olejniczaka i Napieralskiego.
    Różne rzeczy można myśleć i mówić o PO/PiS, ale nadmiaru byłych komunistów tam nie znajdziemymoże trochę szeregowych członków jak Religa, Jasiński, Ćwiąkalski.

Dodaj komentarz