Ostatnio pisałem o Polsce, dziś o innych krajach.
Jak dotąd traktat przyjęło 6 państw na 27, w tym dwa słowiańskie. Słowenia była jednym z pierwszych państw, które to zrobiły, akurat dla niej traktat jest w znacznej mierze korzystny, bo to kraj bardzo mały, a siła takich w nicejskiej wersji traktatów była niewielka. Poza tym premier Słowenii to obiecywał jak już pisałem i po prostu dotrzymał zobowiązań. Podobnie zrobiła Bułgaria, która do przyjęcia traktatu zobowiązała się w traktacie akcesyjnym (co też jest paradoksem, bo gdy ta się zobowiązywała, “traktatem” był traktat konstytucyjny – w wersji odrzuconej w 2005 we Francji i Holandii). Sytuacje tych krajów są więc nieporównywalne z innymi.
Zostają więc z państw słowiańskich Polska, Czechy i Słowacja. Na Słowacji ratyfikacja jest blokowana przez opozycyjną prawicę, która albo ma zastrzeżenia merytoryczne (konserwatyści) albo wykorzystuje blokadę do wymuszenia na rządzie zaniechania reformy prawa prasowego (mniejszość węgierska, liberalni chadecy). Stanowisko meciarowców i nacjonalistów też nie wydaje mi się oczywiste, jedynie więc socjaldemokratyczni populiści premiera Fico są jednoznacznie za. Widać więc, że ratyfikacja nie jest tam wcale czymś oczywistym i nikt nie przejmuje się “wstydem w Europie”. To budujące, że taki mały kraj potrafi mieć własne zdanie. W Czechach większość sił politycznych jest za ratyfikacją, mimo zgłaszanych zastrzeżeń rząd Topolanka traktat zaakceptował, ale… postanowił go jednocześnie skierować do czeskiego TK. Przede wszystkim jednak, oba kraje się nie spieszą.
A w Polsce… Skierować traktat do TK może jedynie “wariat”, a nieratyfikowanie w prima aprilis tego dokumentu “uniemożliwi prezydentowi udział w szczycie NATO”. Niestety to co cytuję, to nie primaaprilisowe żarty, ale poziom debaty w Polsce.
Do NATO należą m.in. Islandia, Norwegia, Kanada, USA i Turcja. Nie są to kraje członkowskie UE, a jeden z nich tak naprawdę stanowi o sile sojuszu, kolejny jest 3. co do liczby ludności spośród państw NATO. Do Paktu należą też Czechy i Słowacja – i brak u nich ratyfikacji traktatu w niczym nie uniemożliwia im uczestnictwa w bukaresztańskim szczycie. Tam po prostu rozróżnia się organizacje do których należy państwo, w Polsce – chyba niekoniecznie.
Tagi: Bułgaria, Czechy, NATO, Słowacja, Słowenia, traktat lizboński, ue