<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dlaczego Serbia utraciła Kosowo? Kilka mitów do rozwiania&#8230;</title>
	<atom:link href="http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/25/dlaczego-serbia-utracila-kosowo-kilka-mitow-do-rozwiania/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/25/dlaczego-serbia-utracila-kosowo-kilka-mitow-do-rozwiania/</link>
	<description>Kultura, historia i współczesność narodów słowiańskich</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Oct 2009 11:24:43 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: rozum</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/25/dlaczego-serbia-utracila-kosowo-kilka-mitow-do-rozwiania/#comment-31</link>
		<dc:creator>rozum</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Feb 2008 20:25:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=24#comment-31</guid>
		<description>O przyczynach uznania i o tym, że niekoniecznie jest to czysto egoistyczna obawa przed własnymi mniejszościami, tylko w przypadku hiszpańskim jest to jedyna (!) przyczyna. Natomiast nie jest to wcale tak, że &quot;sprzeciwimy się&quot; większym krajom, bo te od nas niczego nie żądają. I nie chodzi tu o żadne &quot;zaznaczenie samodzielności&quot;, tylko o decyzję słuszną.
Naturalnie kwestionowanie tzw. powojennego porządku granic jak najbardziej sprzeciwia się interesowi Polski, ale to są kwestie dość oczywiste - choć być może &quot;czysto legalistyczne&quot;. Tyle że w naszym (polskim, europejskim i powszechnym) interesie leży przestrzeganie prawa.

Co do samostanowienia - przypominam, że jest to samostanowienie narodów, a nie dowolnie skonstruowanych wspólnot. Założenie, że &quot;wspólnota&quot; na danym obszarze ma prawo ten obszar odłączyć od państwa, w którym się znajduje ma absurdalne konsekwencje. Dość łatwo - na przykładzie Kosowa właśnie - to pokazać. Zakładamy, że &quot;wspólnota mieszkańców Kosowa&quot; ma prawo się odłączyć od Serbii, bo na tym obszarze stanowi większość. Natomiast w rejonie Mitrowicy większość stanowią Serbowie, oni też więc konsekwentnie mają się prawo odłączyć - teraz od Kosowa. Potem okazuje się, że obszar jakiejś wsi obok Mitrowicy zamieszkują Albańczycy albo jeszcze lepiej Cyganie. Teraz oni &quot;jednostronnie odłączają się&quot; od Mitrowicy. Naturalnie w części tej wsi może być osada, gdzie większość z powrotem stanowią Serbowie.
Kluczowe jest bowiem przyjęcie podmiotu, który decyduje. W zasadzie samostanowienia narodu, zasadą tą jest naród, a nie abstrakcyjna wspólnota mieszkańców dowolnie dobranego obszaru.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O przyczynach uznania i o tym, że niekoniecznie jest to czysto egoistyczna obawa przed własnymi mniejszościami, tylko w przypadku hiszpańskim jest to jedyna (!) przyczyna. Natomiast nie jest to wcale tak, że &#8220;sprzeciwimy się&#8221; większym krajom, bo te od nas niczego nie żądają. I nie chodzi tu o żadne &#8220;zaznaczenie samodzielności&#8221;, tylko o decyzję słuszną.<br />
Naturalnie kwestionowanie tzw. powojennego porządku granic jak najbardziej sprzeciwia się interesowi Polski, ale to są kwestie dość oczywiste &#8211; choć być może &#8220;czysto legalistyczne&#8221;. Tyle że w naszym (polskim, europejskim i powszechnym) interesie leży przestrzeganie prawa.</p>
<p>Co do samostanowienia &#8211; przypominam, że jest to samostanowienie narodów, a nie dowolnie skonstruowanych wspólnot. Założenie, że &#8220;wspólnota&#8221; na danym obszarze ma prawo ten obszar odłączyć od państwa, w którym się znajduje ma absurdalne konsekwencje. Dość łatwo &#8211; na przykładzie Kosowa właśnie &#8211; to pokazać. Zakładamy, że &#8220;wspólnota mieszkańców Kosowa&#8221; ma prawo się odłączyć od Serbii, bo na tym obszarze stanowi większość. Natomiast w rejonie Mitrowicy większość stanowią Serbowie, oni też więc konsekwentnie mają się prawo odłączyć &#8211; teraz od Kosowa. Potem okazuje się, że obszar jakiejś wsi obok Mitrowicy zamieszkują Albańczycy albo jeszcze lepiej Cyganie. Teraz oni &#8220;jednostronnie odłączają się&#8221; od Mitrowicy. Naturalnie w części tej wsi może być osada, gdzie większość z powrotem stanowią Serbowie.<br />
Kluczowe jest bowiem przyjęcie podmiotu, który decyduje. W zasadzie samostanowienia narodu, zasadą tą jest naród, a nie abstrakcyjna wspólnota mieszkańców dowolnie dobranego obszaru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: vertok</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/25/dlaczego-serbia-utracila-kosowo-kilka-mitow-do-rozwiania/#comment-30</link>
		<dc:creator>vertok</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Feb 2008 20:21:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=24#comment-30</guid>
		<description>rozum&gt;To oczywiście element szerszej polityki “podobania się w Europie”. Polityki, która pozbawia nas samodzielnego kształtowania swoich interesów nie dając nic w zamian. Poza tym oczywiście, Hiszpania, Rumunia, Bułgaria, Słowacja, Cypr i Grecja też są w UE i jakoś się tym nie przejmują.

Wszystkie wymienione kraje mają własne &quot;Kosowa&quot; [Cypr [a więc i Grecja], Hiszpania, Rumunia via Mołdawia[Naddiniestrze], a Słowacja ma znaczną i bojową mniejszość węgierską. Kraje te mają więc, choćby pośrednio, interes w tym, żeby nie uznawać jednostronnych deklaracji niepodległości. 
U nas ten argument odpada bo nie mamy [poza paroma śląskimi komediantami] mniejszości o charakterze separatystycznym.
W istocie dla Polski poza argumentami czysto legalistycznymi i sentymentalnymi [bo Serbowie to Słowianie]  nie ma żadnych argumentów przeciwko uznaniu. A argument  za: &quot;wszyscy to robią więc i my musimy&quot; jest o tyle uzasadniony, że nie ma sensu przeciwstawiać się najsilniejszym krajom tylko po to żeby &quot;zaznaczyć samodzielność&quot;.  Do &quot;zaznaczania&quot; jest/będzie wiele innych, uzasadnionych, okazji.

rozum&gt;kierując się więc zasadą samostanowienia powinni zostać przyłączeni do Albanii

Samostanowienie nie polega na tym, że &quot;wy jesteście Albance to Was tam przyłączymy&quot;. Samostanowienie jak wskazuje nazwa jest czymś co dana wspólnota robi sama- tu wspólnota kosowskich Albańczyków- jeśli zdecydowali się na niepodległość to mają niepodległość [przynajmniej teoretyczną].
Zresztą istnieją co najmniej dwa powody dla których połączenie z Albanią byłoby niemożliwe. Jeden to ten o którym mówisz [niechęć samej Albanii], a drugi to niechęć Unii. Wchłonięcie przez Albanię oznaczałoby że Unia utraci [znacznie ograniczy] w tej nadzorowanej prowincji swoje wpływy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>rozum&gt;To oczywiście element szerszej polityki “podobania się w Europie”. Polityki, która pozbawia nas samodzielnego kształtowania swoich interesów nie dając nic w zamian. Poza tym oczywiście, Hiszpania, Rumunia, Bułgaria, Słowacja, Cypr i Grecja też są w UE i jakoś się tym nie przejmują.</p>
<p>Wszystkie wymienione kraje mają własne &#8220;Kosowa&#8221; [Cypr [a więc i Grecja], Hiszpania, Rumunia via Mołdawia[Naddiniestrze], a Słowacja ma znaczną i bojową mniejszość węgierską. Kraje te mają więc, choćby pośrednio, interes w tym, żeby nie uznawać jednostronnych deklaracji niepodległości.<br />
U nas ten argument odpada bo nie mamy [poza paroma śląskimi komediantami] mniejszości o charakterze separatystycznym.<br />
W istocie dla Polski poza argumentami czysto legalistycznymi i sentymentalnymi [bo Serbowie to Słowianie]  nie ma żadnych argumentów przeciwko uznaniu. A argument  za: &#8220;wszyscy to robią więc i my musimy&#8221; jest o tyle uzasadniony, że nie ma sensu przeciwstawiać się najsilniejszym krajom tylko po to żeby &#8220;zaznaczyć samodzielność&#8221;.  Do &#8220;zaznaczania&#8221; jest/będzie wiele innych, uzasadnionych, okazji.</p>
<p>rozum&gt;kierując się więc zasadą samostanowienia powinni zostać przyłączeni do Albanii</p>
<p>Samostanowienie nie polega na tym, że &#8220;wy jesteście Albance to Was tam przyłączymy&#8221;. Samostanowienie jak wskazuje nazwa jest czymś co dana wspólnota robi sama- tu wspólnota kosowskich Albańczyków- jeśli zdecydowali się na niepodległość to mają niepodległość [przynajmniej teoretyczną].<br />
Zresztą istnieją co najmniej dwa powody dla których połączenie z Albanią byłoby niemożliwe. Jeden to ten o którym mówisz [niechęć samej Albanii], a drugi to niechęć Unii. Wchłonięcie przez Albanię oznaczałoby że Unia utraci [znacznie ograniczy] w tej nadzorowanej prowincji swoje wpływy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
