<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Kultura wysoka i powszechna</title>
	<atom:link href="http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/07/kultura-wysoka-i-powszechna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/07/kultura-wysoka-i-powszechna/</link>
	<description>Kultura, historia i współczesność narodów słowiańskich</description>
	<lastBuildDate>Wed, 14 Oct 2009 11:24:43 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: rozum</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/07/kultura-wysoka-i-powszechna/#comment-68</link>
		<dc:creator>rozum</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Dec 2008 21:49:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=19#comment-68</guid>
		<description>Eichendorff to pogranicze (jeszcze można polecić mało znane w Polsce, choć znane na zachodzie &quot;Z życia nicponia&quot;), natomiast za muzykę &quot;narodową&quot; (w sensie szkół narodowych) trudno uznać coś tylko dlatego, że zostało napisane do mniej lub bardziej ludowego tekstu. Czy ostatnia pieśń Ryszarda Straussa - jak najbardziej do słów Eichendorffa właśnie - to ma być ten niemiecki folk?

Jeśli przyjmiemy (co nawiasem mówiąc oczywiste wcale nie jest), że Chopin to kompozytor muzyki niepoważnej, tym bardziej potwierdzałoby to, o czym piszę.
Naturalnie granica była płynna. Wiele utworów Mozarta czy Haydna było w owym czasie traktowanych typowo rozrywkowo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Eichendorff to pogranicze (jeszcze można polecić mało znane w Polsce, choć znane na zachodzie &#8220;Z życia nicponia&#8221;), natomiast za muzykę &#8220;narodową&#8221; (w sensie szkół narodowych) trudno uznać coś tylko dlatego, że zostało napisane do mniej lub bardziej ludowego tekstu. Czy ostatnia pieśń Ryszarda Straussa &#8211; jak najbardziej do słów Eichendorffa właśnie &#8211; to ma być ten niemiecki folk?</p>
<p>Jeśli przyjmiemy (co nawiasem mówiąc oczywiste wcale nie jest), że Chopin to kompozytor muzyki niepoważnej, tym bardziej potwierdzałoby to, o czym piszę.<br />
Naturalnie granica była płynna. Wiele utworów Mozarta czy Haydna było w owym czasie traktowanych typowo rozrywkowo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: huligan</title>
		<link>http://euroslawizm.wordpress.com/2008/02/07/kultura-wysoka-i-powszechna/#comment-65</link>
		<dc:creator>huligan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 16:33:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://euroslawizm.wordpress.com/?p=19#comment-65</guid>
		<description>polecam Dąbrowiejskiego (J v. Eichendorff) w przekładach ks. Szymika albo Iłłakowiczówny. to porządna poezja , która weszła do obiegu i dziś funkcjonuje jako pieśni ludowe do dobrej muzyki.

tak po drodze, to, co dziś uważamy za muzyke poważną, kiedyś było rozrywkową. nie tylko sztrałs ale i szopę</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>polecam Dąbrowiejskiego (J v. Eichendorff) w przekładach ks. Szymika albo Iłłakowiczówny. to porządna poezja , która weszła do obiegu i dziś funkcjonuje jako pieśni ludowe do dobrej muzyki.</p>
<p>tak po drodze, to, co dziś uważamy za muzyke poważną, kiedyś było rozrywkową. nie tylko sztrałs ale i szopę</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
